Od lekarza do grabarza - Jerzy Maslanky | www.maslanky.org - choroby i zdrowie
Choroby i zdrowie
Stałą obecność rubryki “O tym należy wiedzieć!” chciałbym zainicjować wielce ważną i radosną informacją.
Otóż decyzją Parlamentu Europejskiego (Recomendacja #1863 z 13 marca 2009 r.) medycyna środowiskowa została wreszcie uznana za „nową i równorzędną dyscyplinę medyczną rozwijającą się już od wielu lat”.
Poniżej najważniejsze fragmenty w/wym. Rekomendacji, które z przyjemnością tłumaczę moim Rodakom nieznającym języka angielskiego :
„1. Zgromadzenie Parlamentarne, podobnie jak i inne międzynaro – dowe organizacje tj. Unia Europejska, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) , Eurpejska Agencja Środowiska, etc., odnotowały wzrastającą zależność pomiędzy środowiskowym zanieczyszczeniem a większym i bardziej oczywistym niż kiedykolwiek ryzykiem utraty zdrowia. Środowiskowe patologie nie są już dłużej wiązane wyłącznie z chorobami układu oddechowego oraz krążenia czy specyficznymi odmianami raka lecz również z innymi chronicznymi patologiami, włącznie z niewydolnością systemu immunologicznego, chorobami nerwowymi i neurodegeneracyjnymi, jak również zaburzeniami układu hormonalnego i reprodukcyjnego.
2. Wiedząc że zarodki, płód, niemowlęta i dzieci są bardziej aniżeli dorośli podatne na szkodliwe działanie czynników środowiskowych, Zgromadzenie alarmuje wszystkie rządy, odpwiednie organizacje i strony zainteresowane, co do potrzeby ochrony i odnowy środowiska w celu zagwarantowania przyszłości naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń.
(...)
4. Zgromadzenie żałuje, że pomimo nawoływań co do potrzeby podejmowania kroków zapobiegawczych, co wyrażane było w deklaracjach, statutach i zapisach legislacyjnych, wciąż jest brak odpowiednich reakcji na znane lub nowopowstające zagrożenia środowiskowe, wciąż mają miejsce systematyczne opóźnienia w adaptacji oraz wdrażaniu efektywnych działań zapobiegawczych. Pomimo odnotowania nieznacznej poprawy na polu wielokrotnej i chronicznej ekspozycji na zanieczyszczenia środowiskowe oraz na polu środowiskowych patologii, sytuacja jest niezmiennie przygnębiająca.
(...)
6. Zgromadzenie podkreśla ważność wprowadzania wszelkich form prewencji i wczesnego wykrywania (chorób) gdziekolwiek jest mowa o przepisach dotyczących środowiskowego zdrowia, wierząc, że podstawowa prewencja czynników stwarzających środowiskowe ryzyko musi mieć miejsce ponad wszystko.
7. Ocena środowiskowego ryzyka musi być bazowana wyłącznie na naukowych kryteriach, co oznacza że musi być ona chroniona przed jakąkolwiek presją ze strony politycznych autorytetów, ekonomicznych lobbystów i brać pod uwagę podstępne efekty małych i chronicznych ekspozycji na substancje środowiskowe, zwłaszcza w formie kombinowanej. Nawet w małych ilościach, „koktail” środowiskowych zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu, w wodzie, w pożywieniu, w produktach codziennego użytku lub materiałach budowlanych (np. azbest) , mogą wywołać poważne efekty na zdrowiu człowieka.
8. Ocena ryzyka musi ponad wszystko wziąć pod uwagę fakt, że nie tylko wielkość czyni truciznę, ale też czas ekspozycji na nią, mechanizmy akumulacyjne oraz indywidualna wrażliwość na zanieczyszczenia lub ich kombinację.
9. Już od ponad dwudziestu lat naukowcy, lekarze oraz lekarze środowiskowi, specjaliści oraz środowiskowi eksperci ostrzegają przedstawicieli rządów i środowisk medycznych przed nowymi zagrożeniami zdrowia i środowiskowymi patologiami wynikającymi z podstępnego wzrostu stopnia zanieczyszczenia w środowisku, łańcuchu żywienia i organizmie człowieka.
10. Zgromadzenie uznaje ważność roli zrzeszeń obywateli i organizacji działających na rzecz ochrony środowiska i środowiskowego zdrowia nie tylko na zasadzie wykazywania zdrowotnych skandali, ale też udostępniania prewencyjnych strategii oraz planów działania.
(...)
13. Zgromadzenie przyznaje, że ilość osób aktualnie cierpiących z powodu chorób wynikających z środowiskowego zatrucia regularnie wzrasta w sposób wielce niepokojący.
14. Podkreślając potrzebę wdrożenia natychmiastowych działań mogących skutecznie kontrolować znane i nowe zagrożenia, Zgromadzenie prosi Radę Ministrów o wystosowanie zaproszenia do krajów członkowskich i obserwatorów Parlamentu Europejskiego aby ci mogli:
14.1. rozpoznać bliską zależność pomiędzy środowiskiem a zdrowiem oraz zapewnić w tym zakresie koordynację przepisów
14.2. promować pozytywne rezultaty zdrowotne jakie wynikają z dostępu do wysokiej jakości środowiska i uznać negatywne rezultaty zdrowotne jakie wynikają z jego niskiej jakości. Fakt ten powinien odzwierciedlony być w Narodowym Dokumencie Zdrowia Publicznego, który każde z państw członkowskich powinno dostarczyć do Sekretariatu Parlamentu Europejskiego.
(...)
14.4. zapewnić aby naukowcy mogli pracować w niezależny, przejrzysty i demokratyczny sposób zgodnie z zasadami konkurencji i naukowego pluralizmu
(...)
14.16. usprawnić przepisy dotyczące zwrotu należności za diagnostyczne i terapeutyczne usługi dla osób cierpiących z powodu chorób środowiskowych, którzy muszą na codzień sprostać problemom wynikającym z przymusu pokrywania ich kosztów z własnych zasobów finansowych
14.17. Aktywnie wspomagać finansowo, kontraktami i partnerskimi umowami organizacje działające na rzecz pacjentów na polu zdrowia i chorób wynikających z środowiskwego zatrucia
(...) ”
Komentarz:
Nie byłoby mowy o medycynie środowiskowej, o mojej pasji jej poznawania, nie byłoby książek i tejże strony, gdyby nie lekarze i naukowcy którzy z poświęceniem tę medycynę tworzyli i praktykują, mając zawsze na uwadze wyłącznie dobro pacjentów. To właśnie oni, nie oglądając się na presję organizacji będących strukturalną częścią przemysłu leczenia, gróźb i procesów sądowych wytaczanych im w imię „dobra pacjentów” , pozbywani lekarskich licencji, ośmieszani i wytykani, nierzadko poświęcający własne życie rodzinne, trwali i wciąż nieugięcie trwają przy swoich ideach i przekonaniach, które wreszcie uznane zostały za solidnie udokumentowaną wiedzę medyczną.
Chwała za to należy się tym wszystkim pionierom, lekarzom i naukowcom, ludziom dobrej woli, którzy tę medycynę tworzyli i tworzą, propagują i o nią walczą. Wymienić chciałbym tu kilkunastu: tych których nie znam, tych których z dumą poznałem, i których, daj Bóg, poznam w niedalekiej przyszłości.
Są to : Prof. dr. L. Pauling, dr. A.Hoffer, „matka” medycyny środowiskowej dr. D. Rapp, dr. G.J. Mac Lennan, dr, H.L. Newbold, dr. C.C.Pfeiffer, dr.T. Randolph i wielu, wielu, innych, skupionych wokół American Academy of Environmental Medicine. ( www.aaemonline.org ) Nie wolno, zwłaszcza nam Polakom, zapomnieć o dr. S. Burzyńskim z Teksasu, od którego moja przygoda z medycyną środowiskową się zaczęła.
Zmieniony (poniedziałek, 28 lutego 2011 12:05)

Komentarze
================================
Zapobieganie chorobom i medycyna srodowiskowa to bardzo istotne rozwiązania dla zapobiegania chrorobom tzw. nieuleczalnym wg. medycyny alopatycznej (jedynej słusznej na zachodzie). Połlaczenie jej z medycyną naturalną daje medycynę zintegrowaną. Do tego jeszcze sprawy środowiskowe i to JEST WŁASCIWE podejście do człowieka i ekosystemu.
Wierze w to co jest opisane w tej książce. Sama, wbrew woli lekarzy wyleczyłam się z alergii. Oni, konwencjonalni chcieli mnie odczulać, ale zaczęłam szukać innych rozwiązań. Od kilku miesięcy spożywam olej lniany. Kwasy omega-3 wyleczyły moja alergie. Jednak lekarz nie uwierzył i dalej traktuje mnie jak alergiczkę.
Jestem pewna, że już nigdy nie zrezygnuję ze zdrowej żywności, wysiłku fizycznego. Po zmianie diety i wykluczeniu śmieciowego żarcia czuję się bardzo dobrze. Zero dolegliwości żołądkowych, jelitowych, nie pamiętam kiedy chorowałam, czuję się świetnie i nie zamierzam wracać do poprzedniego stylu życia.
pozdrawiam i cieplutko ściskam
Kamila Kosny
Szanowny Panie Jerzy , BÓG i Ludzie Dobrej Woli -Jestesmy z Panem
shiatsu.w.interia.pl/.../